Ostatni tydzień października na globalnych rynkach finansowych, w tym na rynkach akcji, zapowiada się na naprawdę gorący. Będzie wręcz naszpikowany wydarzeniami, które mogą zmienić nastroje na rynkach o 180 stopni. Oprócz tradycyjnych tematów, które od wielu tygodni koncentrują uwagę rynków, jak ceny ropy na świecie, sytuacja na rynku długu (ostatnio szczególnie sytuacja na francuskich obligacjach), czy obserwowany od dwóch tygodni powrót obaw o hossę AI, pojawi się cała grupa nowych impulsów, które w większym lub mniejszym stopniu mogą wstrząsnąć rynkami akcji.

W tym tygodniu aż pięć dużych banków centralnych będzie decydowało o stopach procentowych. W środę zrobi to amerykański Fed, Bank Kanady i Bank Rezerw Nowej Zelandii. Dzień później Europejski Bank Centralny, a w piątek Bank Japonii. Podwyżki stóp oczekiwane są tylko w Nowej Zelandii i Kanadzie. W przypadku pozostałych banków liczyć będzie się natomiast to, jak mocno "jastrzębią" wymowę będzie miały komunikaty banków, bo we wszystkich oczekiwane jest w przyszłości zaostrzenie polityki monetarnej.

Dla oczekiwań odnośnie kolejnych decyzji ECB ważnym punktem odniesienia będą też dane inflacyjne z Europu. Takie raporty napłyną m.in. z Francji, Hiszpanii, Niemiec i Włoch.

W centrum uwagi rynków powinny znaleźć się również dane o PKB za III kwartał z USA, Niemiec, Hiszpanii, Francji i całej strefy euro.

Jako, że cały czas w centrum uwagi jest Bliski Wschód i ceny ropy, więc z pewnością inwestorzy będą się przyglądać wynikom wtorkowych wyborów parlamentarnych w Izraelu.

W kontekście obaw o pęknięcie bańki AI kluczowe będą natomiast wyniki amerykańskich spółek technologicznych. W środę po sesji wyniki opublikuje Alphabet i Microsoft, a w czwartek Amazon i Intel.

Wykres dzienny EUR/USD

Wykres dzienny USTEC

Wykres dzienny ropy BRENT

Wykres dzienny GOLD